KOPYTKA DYNIOWE

Nagotowałam tyle rzeczy „na czarną godzinę”, że zamrażalnik już prawie pełen. Przepisy jednak będą pojawiały się tu raz na tydzień – chcę uniknąć sytuacji, w której zasypuje Was miliardem pomysłów na raz, a potem nagle będzie cicho. Odpowiada Wam taki system? | Dzisiaj na talerzu masa jedzonko, ale przepis będzie jedynie na kopytka – które akurat widać najmniej, bo ukryły się pod sosem 🙂 Sos jest super szybki i też będzie opisany, a dodatki to sos czosnkowy i falafele zrobione z resztek kaszotta, które ostatnio było na blogu + czerwonej soczewicy, bułki tartej i dodatkowej porcji surowej cebulki.
.
| KOPYTKA DYNIOWE |
.
🍁 średnia miska dyni 🍁 mąka pszenna
🍁 1 jajko
🍁 szczypta soli
.
| SOSIK | .
🍁 łyżka koncentratu
🍁 1/2 cebulki
🍁 1/5 papryki 🍁 oliwa, papryka wędzona, curry, pieprz ziołowy, sól
.
Dynię upiec – w poprzednim przepisie na zupę krem napisałam jak to robię. Po przestygnięciu zmiksować dynię na puree. Dodać jajko i sól, zacząć zagniatać powoli dosypując mąki. Nie wiem dokładnie ile jej dać, bo zależy to od rodzaju, kondycji i sposobu dopieczenia dyni. Mąki dodajemy dopóki ciasto będzie zwarte, ale nadal dosyć miękkie. Wtedy rwiemy małe kulki, które następnie na stolnicy „rolujemy” dłońmi, tak żeby powstały długie wałeczki. Tniemy je na pojedyncze kopytka. Gotujemy w osolonej wodzie aż do wypłynięcia. Kopytka można też bardzo łatwo zamrozić – w ostatnim poście o pierogach pisałam, jak łatwo to zrobić, żeby się nie posklejały. Zajadać z czym Wam się zamarzy, sądzę że i na słodko można! Mój sos to podsmażona cebulka i papryka, zalana następnie rozwodnionym koncentratem połączonym z przyprawami. Poczekałam aż odparuje, później do sosu dodałam ugotowane już kopytka i dokładnie wymieszałam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.