PIEROGI Z „MIĘSEM” Z ZIELONEJ SOCZEWICY

Dzisiaj przepis, który do najszybszych nie należy, ale ja zawsze rozwiązuje to tak, że jak już się zabiorę do robienia pierogów, rozłożę stolnicę i wyjmę wszystkie potrzebne graty – robię ich dużo więcej niż zjem, a potem mrożę. Dzisiaj ulepiłam 43 ❤ Farsz to mój przepis na „mięso” bez mięsa. Takiej samej mieszanki używam też na przykład do pasztecików. Pierogi wyglądają, a nawet trochę smakują jak klasyczne pierogi z mięsem.
.
| PIEROGI Z „MIĘSEM” Z ZIELONEJ SOCZEWICY |
.
ciasto:
🌿 mąka 🌿 wrzątek
farsz:
🌿 szklanka suchej soczewicy
🌿 woreczek kaszy jaglanej 🌿 kostka bulionowa warzywna
🌿 2 ząbki czosnku
🌿 1 cebula
🌿 pieprz ziołowy, sól, magi, czosnek granulowany, papryka słodka
dodatki:
🌿 1/2 cebuli
.
FARSZ:
Soczewicę i kaszę jaglaną ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu. Dokładnie wymieszać ze sobą i poczekać aż troszkę przestygnie. W tym czasie cebulkę drobno pokroić i podsmażyć na oliwie przyprawiając solą, pieprzem i słodką papryką. Do soczewicy dorzucić czosnek. Masę zblendować – jak zrobisz to całkiem na gładko – po ugotowaniu pierogów wygląda jak mięso. Dodać podsmażoną cebulkę, dobrze wymieszać. Spróbować i doprawić według uznania solą, magi/sosem sojowym, pieprzem i czosnkiem granulowanym.
.
CIASTO:
Ciasto na pierogi robię wykorzystując najbardziej ekonomiczny – a dla mnie też najsmaczniejszy – sposób na świecie. Do miski sypię mąkę, na dzisiejsze 43 sztuki dałam około 2-3 szklanki. Do ręki biorę łyżkę, a drugą powoli wlewam wrzątek z czajnika. Łyżka cały czas pracuje. Kiedy ciasto będzie odpowiednie – przekładam na stolnicę i wyrabiam ręcznie. Takie ciasto jest bardzo elastyczne i pyszniutkie.
.
Ciasto cienko rozwałkować, szklanką wykrawać kółeczka. Do każdego nałożyć farsz. Ja robię to przy pomocy małej łyżeczki, którą co kilka sztuk zanurzam na chwilę w oleju, żeby farsz się nie przylepiał. Gotować w osolonej wodzie do wypłynięcia.
.
MROŻENIE:
Ja pierogi mrożę poprzez rozłożenie ich (surowych) na talerzu przypruszonym mąką tak, żeby się nie dotykały. Wkładam do zamrażarki, co jakieś 30 minut obracam. Po kilku godzinach można przerzucić do woreczka, żeby zajmowały mniej miejsca, bo już się nie skleją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.