ŚWIĄTECZNE PIERNIKI NA OSTATNIĄ CHWILĘ

Moje pierniczki może nie są najładniejszymi piernikami na świecie, ale mają bogaty smak i można je zrobić nawet dzień przed świętami! Generalnie planowałam skorzystać z któregoś z gotowych przepisów, ale w większości natrafiłam na jajka, których cena mnie zniechęciła, a w wegańskich znowu pojawiały się składniki, których nie używam, bo ciężko dostać. Mój improwizowany przepis się sprawdził, są też zdrowsze niż normalne, bo mają masę ziarenek.
.
| ŚWIĄTECZNE PIERNIKI NA OSTATNIĄ CHWILĘ |
.
🎄 2 × margaryna Kasia
🎄 4-5 szklanek mąki (najlepiej krupczatki)
🎄2/3 szklanki otrębów pszennych
🎄2/3 szklanki otrębów owsianych 🎄całe opakowanie przyprawy do piernika
🎄 3/4 słoika sztucznego miodu
🎄1/2 szklanki cukru (można pominąć)
🎄 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
🎄 dodatki (u mnie sezam, słonecznik, cynamon, kakao, goździki, imbir, kokos i ryż dmuchany)
.
Wszystkie składniki (oprócz dodatków!) połączyć wyrabiając ręcznie bądź przy użyciu miksera. Najlepiej na początek wrobić margaryny do pozostałych składników, a pozostałą mąkę połączyć z resztą przy pomocy dodania miodu. Ilość mąki i miodu musi się zrównoważyć, żeby powstało nam stałe, ale dość miękkie, niezbyt klejące ciasto. Musisz uruchomić tu funkcję „na oko”. W następnej fazie ja podzieliłam sobie ciasto na jakieś 5-7 kuli i do każdej dodałam inne dodatki. UWAGA: Ciasto nie nadaje się do wykrajania przy pomocy foremek. Dzięki sodzie pierniczki są super wyrośnięte i miękkie w środku, ale ich kształt nie jest łatwy do skontrolowania. Ja lepiłam malutkie kulki w rękach i ukladałam w sporych odstępach (3-4 centymetry). Najlepiej pierwszą partię uznać jako próbną i położyć nawet mniej ciastek, żeby wyczuć jak one wyrastają. Piec w 180-200 stopniach przez 10-15 minut. Przy wyciąganiu ciastka będą nadal miękkie, sugeruj się ich kolorem. Dekorować po całkowitym wystygnięciu, bo wtedy mają już stałą formę. Smacznego ❤ i Wesołych Świąt dla Was wszystkich!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.